Muszę napisać coś jeszcze na temat chuchania. Myślałem, że gość, o którym mówiłem w poprzednim wpisie, to odosobniony przypadek. Niestety tak nie jest. Gdy w popularnym serialu usłyszałem babcię Mostowiakową mówiącą coś o "chuchaniu na zimne", zrobiło mi się gorąco. Zerknąłem do sieci - plaga, tysiące tekstów zawierających to nieszczęsne połączenie.
Teraz już ochłonąłem i na zimno wyjaśniam wszystkim, którzy tego nie wiedzieli, a wstydzili się zapytać:
Po polsku DMUCHAĆ NA ZIMNE znaczy ZACHOWYWAĆ DUŻĄ, PRZESADNĄ OSTROŻŃÓŚĆ.
"Chuchać na zimne" natomiast - samodzielnie nie występuje (potrzebuje jeszcze rzeczownika) i znaczy tyle co znaczy, można sobie na przykład pochuchać na zimne dłonie.
Jeszcze jeden drobiazg - samo CHUCHAĆ albo CHUCHAĆ I DMUCHAĆ to nic innego jak PIELĘGNOWAĆ CZULE, PIEŚCIĆ, OCHRANIAĆ.
Zamknę okno, bo coś tu dmucha.
-
the_dzidka:
Pokaż wszystkie (1) ›